Rosnąca liczba pozwów o kredyt frankowy to zjawisko, które nikogo nie zaskakuje, ale skalę tego problemu sądy przyjęły z pewnym zaskoczeniem. W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2023 roku, do sądów wpłynęło prawie 20 tysięcy spraw dotyczących kredytów frankowych. Z tego wynika, że kredytobiorcy mogą mieć coraz dłuższy czas oczekiwania na pierwszą rozprawę i wydanie orzeczenia. Istnieją jednak pewne czynniki, które warto zastosować, aby zwiększyć swoje szanse na szybkie rozpatrzenie sprawy i unieważnienie kredytu we frankach.

Co wpływa na przyśpieszenie procesu frankowego?

Najważniejsze czynniki, które wpływają na długość całego procesu to:

  1. Miejsce złożenia pozwu
  2. Doświadczenie pełnomocnika powoda
  3. Indywidualna sytuacja kredytobiorcy
  4. Miejsce złożenia pozwu: Wybór sądu, w którym składany jest pozew, zależy od kredytobiorcy. Może on zdecydować się na sąd właściwy dla siedziby banku (zazwyczaj Warszawa) lub swojego miejsca zamieszkania. Obecnie warszawskie sądy, zwłaszcza tzw. wydział frankowy, są przeciążone sprawami o kredyt w CHF, co może spowodować dłuższy czas oczekiwania na rozprawę.
  5. Doświadczenie pełnomocnika powoda: W sprawach frankowych dużo zależy od prawnika lub radcy prawnego reprezentującego kredytobiorcę. Dobry prawnik z doświadczeniem w podobnych procesach z bankiem może wpłynąć na ilość rozpraw potrzebnych do wydania wyroku. W niektórych przypadkach rzetelna praca prawnika może nawet skutkować unieważnieniem umowy kredytowej bez rozprawy.
  6. Indywidualna sytuacja kredytobiorcy: Niektóre przypadki są tak oczywiste prawnie, że sąd może wydać wyrok po jednej rozprawie. Dotyczy to przede wszystkim spraw konsumenckich, gdzie wystarczy powołanie się na klauzule niedozwolone w umowie. Jednak w przypadku przedsiębiorców lub osób o wykształceniu ekonomicznym, które negocjowały umowę indywidualnie, proces może trwać dłużej.

Czas oczekiwania na pierwszą rozprawę może się różnić w zależności od obłożenia sądu sprawami. Najdłużej oczekuje się w sądach warszawskich, gdzie ponad połowa z 16 tysięcy pozwów frankowych wpłynęła w I kwartale roku. W stolicy czas oczekiwania na pierwszą rozprawę może przekroczyć rok, podczas gdy w mniejszych miastach rozprawy są wyznaczane wcześniej.

Należy jednak pamiętać, że unieważnienie umowy kredytu we frankach w sądzie I instancji nie zawsze jest ostateczne, ponieważ banki często wnoszą apelacje. Czas potrzebny na rozpatrzenie sprawy przez sądy drugiej instancji jest zazwyczaj krótszy niż w sądach okręgowych, ale może wynosić od 12 do 24 miesięcy.

Dobrym posunięciem jest zawnioskowanie o zabezpieczenie roszczenia przez zawieszenie spłat kredytu na czas trwania procesu frankowego. Sądy coraz częściej pozytywnie rozpatrują takie wnioski, co pozwala na natychmiastowe odciążenie budżetu kredytobiorcy.

Podsumowując, aby jak najskuteczniej przejść przez proces unieważnienia kredytu frankowego, warto wybrać doświadczonego pełnomocnika, dobrze przygotować się do sprawy, a także korzystać z możliwości zabezpieczenia swojego roszczenia. Należy jednak mieć na uwadze, że proces ten może potrwać wiele lat, dlatego cierpliwość i wytrwałość są niezbędne dla osiągnięcia pozytywnego rezultatu.